Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulubione. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

Moje ukochane magazyny

GAZETOMANIA. Diagnozę postawiono mi już dawno, pogodziłam się z nią, gdy minęła faza zaprzeczania. Jedni kolekcjonują znaczki pocztowe, inni jedzą papier toaletowy (serio!) a ja... nałogowo kupuję i czytam gazety. Jakie najczęściej?


www.weheartit.com
Oczy robią mi się jak pięciozłotówki, kiedy wchodzę do kiosku z gazetami. Wszystkie nagłówki do mnie krzyczą, miliony inspiracji i artykułów proszą mnie, bym zabrała je do domu. Przykro mi wtedy, bo nie mogę. Jeszcze trochę i pójdę z torbami, dlatego teraz ograniczam się do  maleńskiego stosika na stoliku, nic więcej.

"Mamo, to ja" i "Dziecko" bo jestem mamą. 
Jestem mamą i chcąc nie chcąc w tego rodzaju prasie znajduję masę przydatnych informacji i artykułów na temat kolek, usypiania maluchów i mleka modyfikowanego. Pocieszającym faktem jest cena - naprawdę niziutka. Czyżby z myślą o młodych, nieogarniętych rodzicach, takich jak ja? 

"Cosmopolitan" bo jestem kobietą.
I lubię czasami pooglądać modne ciuszki, kolorowe szminki i przeczytać coś półserio o facetach. Bardzo często znajduję budujące artykuliki o tym, żeby coś w swoim życiu zmienić. No i tematy poważne, kobiece też się trafiają. Więc czemu mam tam nie zaglądać?

"Sens" bo kocham psychologię.
Bardziej psychologicznym magazynem są "Charaktery", ale to właśnie "Sens" przyciąga moją uwagę co miesiąc. Jest tam masa tekstu na temat samorozwoju i poznawania samego siebie. Inspiracji od zatrzęsienia. Tematy genialne. Kosztuje około dyszki... ale uwierzcie, opłaca się!


www.weheartit.com


"Dobre Rady" lub "Claudia" bo szukam pomysłów.Miszmasz. Wszystko tu mamy; dom, kuchnie, pielęgnacje skóry i porady prawne. Czasem to kompletne nudy, ale zazwyczaj każdy znajdzie coś dla siebie. Przepis na ekstra zupę, zdjęcie makijażu czarownicy albo niebotycznie wysokich szpilek, zachętę założenia mini ogródka na balkonie... Tylko warto przed kupieniem szybko ową gazetę przekartkować :)  

Gazety, gazety - wszędzie gazety..
Z ulubionej makulatury to byłoby na tyle, ale wiecie - Kobieta Zmienną Jest - i często w moje ręce wpadają gazety inne od tych wymienionych, ale za zwyczaj są to jednorazowe wyskoki :) Staram się bowiem być wierną czytelniczką. A wy? Macie jakieś swoje ulubione numery? Może bym się skusiła...

sobota, 14 czerwca 2014

Nie marnujmy czasu czyli "7 razy dzis" Lauren Oliver

Sam ma wszystko, czego przeciętna licealistka by chciała: idealnego chłopaka, trzy najlepsze przyjaciółki i ciepły dom. Życie mija jej na dobrej zabawie i beztrosce. Jest w końcu ładna, popularna i młoda. Czego chcieć więcej?

Pewnego dnia wszystko się zmienia. Sam idzie na imprezę z której już nie wraca. Czy umiera? Nie.

Chwilę przed tragicznym wypadkiem budzi się w swoim łóżku a data wskazuje jej, że... cały dzień zaczął się od nowa. Czyżby główna bohaterka dostałą drugą szanse? W pewnym sensie.

Sam traktuje ludzi bez szacunku. Nie próbuje ich zrozumieć ani poznać. Uważa siebie i swoje przyjaciółki za lepsze od całej reszty. Nagle okazuje się, że drwiny z bezbronnej dziewczyny mogą doprowadzić ją do samobójstwa a chłopak-marzenie chce tylko seksu.

Główna bohaterka, wciąż od nowa przerabiając dzień imprezy, zaczyna się zmieniać i dostrzega rzeczy, które były dla niej do tej pory nieistotne. Czy uda jej się uratować ?

Do książki zasiadłam lekko niechętnie choć sama nie wiem dlaczego. Zostałam kompletnie (pozytywnie) zaskoczona. Powieść okazała się wspaniałym przesłaniem, że nie wolno nam marnować czasu. Nigdy nie możemy być pewni, czy jakieś Jutro istnieje. Warto dostrzegać małe rzeczy, szczególnie, że nie wiemy, ile mamy czasu tu na Ziemi. Nie odkładajmy wszystkiego na później.

" A może stać nas na to, żeby poczekać. Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, albo dziesięć - tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, taplać do woli, że możesz pozwolić, by przesypywał ci się przez palce jak momenty. Tyle czasu, że możesz go zmarnować. 
Ale dla niektórych istnieje tylko dziś. I tak naprawdę nigdy nie wiadomo."  
(fragment książki)