Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biblioteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biblioteczka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2014

Nie marnujmy czasu czyli "7 razy dzis" Lauren Oliver

Sam ma wszystko, czego przeciętna licealistka by chciała: idealnego chłopaka, trzy najlepsze przyjaciółki i ciepły dom. Życie mija jej na dobrej zabawie i beztrosce. Jest w końcu ładna, popularna i młoda. Czego chcieć więcej?

Pewnego dnia wszystko się zmienia. Sam idzie na imprezę z której już nie wraca. Czy umiera? Nie.

Chwilę przed tragicznym wypadkiem budzi się w swoim łóżku a data wskazuje jej, że... cały dzień zaczął się od nowa. Czyżby główna bohaterka dostałą drugą szanse? W pewnym sensie.

Sam traktuje ludzi bez szacunku. Nie próbuje ich zrozumieć ani poznać. Uważa siebie i swoje przyjaciółki za lepsze od całej reszty. Nagle okazuje się, że drwiny z bezbronnej dziewczyny mogą doprowadzić ją do samobójstwa a chłopak-marzenie chce tylko seksu.

Główna bohaterka, wciąż od nowa przerabiając dzień imprezy, zaczyna się zmieniać i dostrzega rzeczy, które były dla niej do tej pory nieistotne. Czy uda jej się uratować ?

Do książki zasiadłam lekko niechętnie choć sama nie wiem dlaczego. Zostałam kompletnie (pozytywnie) zaskoczona. Powieść okazała się wspaniałym przesłaniem, że nie wolno nam marnować czasu. Nigdy nie możemy być pewni, czy jakieś Jutro istnieje. Warto dostrzegać małe rzeczy, szczególnie, że nie wiemy, ile mamy czasu tu na Ziemi. Nie odkładajmy wszystkiego na później.

" A może stać nas na to, żeby poczekać. Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, albo dziesięć - tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, taplać do woli, że możesz pozwolić, by przesypywał ci się przez palce jak momenty. Tyle czasu, że możesz go zmarnować. 
Ale dla niektórych istnieje tylko dziś. I tak naprawdę nigdy nie wiadomo."  
(fragment książki)